Turnus Słupsk 2017-10-11T13:15:13+00:00
Jana Szostak

Tak dla nowego myślenia to jedno z najważniejszych haseł słupskiego eksperymentu gospodarczego końca lat 80-tych XX wieku, które ożyło ponownie podczas finału Turnusu Słupsk, za sprawą działania Jany Shostak. Nawiązując do terminologii niedawnych masowych protestów w obronie wolnych sądów i wykorzystując społeczną energię, którą uruchomiły, artystka przekształciła grupę spacerowiczów – zwiedzających Słupsk szlakiem artystycznych interwencji – w wyjątkową manifestację. Tym razem byliśmy razem za, a nie przeciwko. Artystka intonowała hasła inspirowane tymi z czasów eksperymentu, chwalące idee otwartości i spółdzielczości. I rzeczywiście, na parę godzin zostaliśmy prawdziwą spółdzielnią dźwięku – każdy mógł zaproponować swoje hasło, nasze głosy wzmacniały się nawzajem tworząc realną utopię solidarności i siły w pozytywnej sprawie. Angażujące, afektywne działanie Shostak to udana próba przekroczenia dominującej w późnym kapitalizmie ideologii indywidualizmu i przypomnienie o prostym pięknie spotkania z drugim człowiekiem.

Spółdzielnia dźwięku

działanie

 

JANA SHOSTAK

Urodzona w 1993 roku Grodnie.

Doktorantka na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu. 20 czerwca br., w Światowy Dzień Nowaka obroniła pracę dyplomową w Pracowni Działań Przestrzennych Mirosława Bałki. W swojej praktyce artystycznej skupia się na działaniach aktywizujących / hakujących społeczność wewnątrz pozaartystycznego systemu. Wierzy w skuteczność sztuki.

Laureatka Nagrody Krytyków (Najlepsze Dyplomy ASP), Grand Prix (Młode Wilki ’16), 1. miejsce (Festival In Out) oraz Nagrody Publiczności (Transmission Video Art Festival). Jest finalistką Start Point Prize i Biennale Młodych Rybie Oko. 

W 2015 roku ustanowiła jeden z Polskich Rekordów Guinnessa. Posiada oficjalne zaświadczenie wolontariusza Światowych Dni Młodzieży 2016. 

Between The Borders,
on No Mans Land

instalacja/performens

 

NOMADIC STATE

Nomadic State to otwarty, mobilny projekt zainicjowany w 2015 roku przez Karolinę Mełnicką i Stacha Szumskiego. Oparty na kreacji nomadycznego mikropaństwa, które w sposób mimikryczny wpasowuje się w zastaną przestrzeń geograficzną i społeczną. 

Nomadic State odnosi się do genezy „nie-miejsc”, w rozumieniu przestrzeni pozbawionych tożsamości za sprawą globalizacyjnego ujednolicenia rzeczywistości, a także do ageograficznego charakteru Internetu. Tak rozumiana przestrzeń staje się dla artystów polem do refleksji nad pozycją człowieka w systemie politycznym państwa, w którym funkcjonuje.

Wraz ze zmianą ustroju, wiele z założeń eksperymentu słupskiego nie zostało w pełni zrealizowanych. Tak było również w przypadku budowy Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego, który miał pretendować do tytułu wiodącej w Polsce, międzynarodowej placówki klinicznej. Oddany do użytku na początku lat 90. XX wieku, wciąż nie doczekał się oddziału położniczego. Ostateczne ukończenie tej spektakularnej, kilkudziesięcioletniej inwestycji przypieczętuje powstanie słupskiej porodówki, która ma pojawić się jeszcze w tym roku. Jednak do dnia dzisiejszego większość z mieszkańców i mieszkanek miasta przychodzi na świat w Ustce, lub w pobliskich szpitalach, a ta anomalia stała się punktem wyjścia dla artystycznych poszukiwań duetu Nomadic State.

W ramach zorganizowanego podczas finału panelu dyskusyjnego, artyści wraz z publicznością, oraz zaproszoną do współpracy słupską położną, analizowali sytuację politycznych regulacji państw dotyczących mechanizmów nabywania obywatelstwa, zgodnie z tzw. prawem ziemi. Te kolektywne rozważania stały się przyczynkiem do głębszej analizy oraz reinterpretacji samego pojęcia obywatelstwa, a także do stworzenia transgresyjno-utopijnego projektu – alternatywnych platformy narodzin, działających na obszarach wyłączonych z jurysdykcji państwowych – a tym samym, zwiększeniu populacji państwa Nomadic State.

Publiczność

Turnus Słupsk to także wypoczynek, chwile wytchnienia w (prawie) nadmorskim kurorcie. Planując wakacyjne wojaże, warto jednak pamiętać o kilku elementach warunkujących udany urlop, takich jak: odpowiednie towarzystwo, dogodny termin, lokalizacja czy pogoda. Jednak w czas letniej beztroski wielu z nas zapomina o tym, co najważniejsze, czyli o bezpieczeństwie. Według zeszłorocznych badań, w samej Warszawie, w wyniku nieprawidłowego rozstawiania leżaka, ponad 137 osób doznało poważnych uszkodzeń ciała. Sięgając do własnych doświadczeń oraz zaskakujących wyników plażowych statystyk, Nogalski podjął się przeprowadzenia instruktażowego szkolenia, z zakresu użytkowania tego skomplikowanego w obsłudze, wakacyjnego obiektu. Mamy nadzieję, że zaprezentowane w formie performatywnego wykładu wskazówki, oszczędzą niejeden palec i uchronią przed spędzeniem urlopu w szpitalnej poczekalni.

Bezpieczny urlop

wykład

 

TYMON NOGALSKI

Urodzony w 1988 roku w Toruniu.

Absolwent Wydziału Fotografii oraz Intermediów na poznańskim Uniwersytecie Artystycznym. Dyplom magisterski obronił na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych w Pracowni Działań Przestrzennych Mirosława Bałki. Brał udział w wielu wystawach w kraju i nie tak wielu za granicą.

Czujność to klucz do jego prac. Sam uważa się za uważnego obserwatora i do takiego samego odbiorcy adresuje swoje prace. Progresywista. Absurd rzeczywistości to jego żywioł. Używa różnych mediów, bo może. Świat traktuje z przymrużeniem oka. Stawia na prostotę formy, a zarazem wielopłaszczyznowość przekazu. Wysoko ceni słowo mówione. Goni za efemerycznym pięknem i intelektualnym impulsem.

Jednym z punków letniej rezydencji artystycznej było spotkanie z Prezydentem Miasta Słupska Robertem Biedroniem, który zdradził naszym turnusowiczom sekrety dobrego samopoczucia i powszechnej radości  panującej wśród mieszkańców terenów nadmorskich. Raport programu Diagnoza Społeczna 2011, sytuuje Słupsk na zaszczytnym (zaraz po Gdyni), drugim miejscu wśród najszczęśliwszych polskich miast. O tym permanentnym, a zarazem tak trudnym do osiągnięcia stanie traktuje rzeźba Nogalskiego. 

Przedmiotem artystycznych działań po raz kolejny stał się plażowy leżak – narzędzie warunkujące wygodny wypoczynek i relaks. Wakacyjny atrybut zostaje tu jednak poddany znaczącym przekształceniom. Poprzez przeskalowanie formy oraz rozpięcie płótna na kształt wstęgi Möbiusa, artysta odbiera mu jego pierwotną funkcję. Nieskończone szczęście zostaje zamknięte w pełnej sprzeczności formie, doprowadzając do wytworzenia paradoksalnej sytuacji, która determinuje niemożność osiągnięcia upragnionego stanu. Za pomocą kilku gestów z pola sztuki, Nogalski przenosi obiekt z bezpiecznej i komfortowej przestrzeni prywatnej – domowego ogródka, czy parawanowej fortecy – w sferę publiczną – przed miejski ratusz, wpisując go tym samym w ciąg miejskiej narracji. 

Statystycznie ludzie nad morzem są szczęśliwsi

 rzeźba

Tymon Nogalski
3xVeto

Na jeden dzień artystki przekształciły w polityczny manifest słupski kwietnik, który zmienia się codziennie wskazując bieżącą datę z kalendarza. Ten typowy miejski rytuał jest szczególnym połączeniem czasu, wizualności, a także żywej organiczności używanych roślin.

Podczas lipcowych masowych protestów w obronie niezależnych sądów dla wielu z nas codzienność przestała biec swoim zwykłym torem. Każdego dnia przychodziliśmy pod Sejm lub lokalne sądy, by wyrazić sprzeciw wobec wprowadzanych przez Parlament ustaw naruszających trójpodział władzy. W kryzysowych momentach czas nabiera wyjątkowej gęstości i wagi. Nawiązująca do tego instalacja Emrich i Wysockiej wprowadza zakłócenie w tradycyjnym biegu słupskiego czasu. Dokonuje tego przewrotnie – poprzez zmianę w krajobrazie. Zakrywając – odsłania.

Pomyśl trzy razy

instalacja efemeryczna

 

LENA EMRICH

Urodzona 1991 roku w Göttingen.

Artystka, kuratorka, mieszka i pracuje w Warszawie oraz w Berlinie. Tego lata obroniła podwójny dyplom w Pracowni Działań Przestrzennych Mirosława Bałki na ASP w Warszawie i w Berlin Weißensee. W 2015 r. otrzymała grant PROMOS, w ramach którego pracowała dla Alfredo Jaara w Nowym Jorku. Jest założycielka międzynarodowego kobiecego kolektywu artystycznego „Chmury w naszych umysłach” oraz twórczynią projektu WORK WORK WORK – corocznej wystawy skupionej wokół działalności polskich i niemieckich młodych twórców. 

WERONIKA WYSOCKA

Urodzona w 1994 roku w Słupsku.

Pomysłodawczyni i współorganizatorka projektu TURNUS SŁUPSK_eksperyment. Od 2013 roku studentka Wydziału Sztuki Mediów Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. W 2015 studiowała na Universität der Künste w Berlinie. Jej praca licencjacka „Zbiór” zaprezentowana na III. Ogólnopolskim Przeglądzie Młodej Sztuki Wideo „Videonews” została wyróżniona Nagrodą Rektora dla najlepszych dyplomów na Wydziale Sztuki Mediów. 

Brała udział w wielu projektach w Polsce i za granicą. W swojej praktyce artystycznej nie skupia się na konkretnym medium. Każda kolejna praca, zmusza ją do poszukiwania innych środków wyrazu. 

Jest członkinią międzynarodowego stowarzyszenia artystów „New Moon Coop”. W listopadzie 2016 otrzymała cztery lajki na Instagramie od Jerrego Saltza.

Fair play to zbiór intuicyjnych, podstawowych zasad obowiązujących w sporcie. Rywalizacja nie jest jednak domeną tylko sportowców. Spotykamy się z zarówno w życiu prywatnym, jak publicznym – Max Weber rozumiał politykę, jako walkę o władzę i wpływ na nią, zdaniem Chantal Mouffe demokracja to system, którego fundamentem jest konflikt. Czym innym jest jednak porażka w starciu równego z równym, a czym innym dyskryminacja i wykorzystywanie pozycji siły. Fair play na nie nie pozwala. Dlaczego nie uznamy tej zasady za podstawę każdej interakcji? 

Praca Emrich i Wysockiej dotyka problemu wielowymiarowej dyskryminacji kobiet. Artystki jednak nie skarżą się; wychodząc od wizualnego symbolu – czarnego koloru – podkreślają równość płci, proponują pozytywne rozwiązanie i emanują feministyczną siłą. Czarny to nazwa odnoszącej sukcesy lokalnej drużyny koszykówki, a także symbol niedawnego masowego protestu kobiet przeciwko zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej. Czarnym gra się w Słupsku oraz Czarny umacnia kobiety – powtarzają artystki podczas ulicznej rozgrywki Juniorów Czarnych Słupsk. Śladem po minionym performensie i przypomnieniem o nieustannej aktualności postulatu artystek jest czarny kosz z napisem fair play umieszczony na latarni na głównym słupskim deptaku.

Czysta gra

Fair play

performens we współpracy z juniorami Czarnych Słupsk

Fair Play
Leniwy cmentarz
Leniwy cmentarz

Na czas finału Turnusu Słupsk scena Państwowego Teatru Lalek, zamieniła się w fantazmatyczną krainę wyobraźni Bagińskiego. Metalowa łyżka, plastikowe pokrętło do kaloryfera, stalowa klamka do drzwi, śnieżnobiałe gniazdka kontaktowe, mosiężna bateria łazienkowa, a to wszystko ubrane w nagrobkową formę, nadającą całości przedstawienia nieco surrealistycznego i groteskowego charakteru. Przedmioty codziennego użytku – obiekty, z którymi każdego dnia wchodzimy w bezpośrednią interakcję; dotykami ich, ściskamy, przekręcamy, odkręcamy – zaklęte w formie mikronekropoli. Cmentarz naszych codziennych rytuałów przywodzi na myśl teorie realizmu spekulatywnego i ontologii zorientowanej na przedmiot – najnowszych nurtów humanistyki i filozofii poświęconych urefleksyjnieniu naszych relacji z przedmiotami, zwróceniu uwagi na ich autonomiczny charakter oraz znaczny udział w kształtowaniu naszej tożsamości i determinowaniu ludzkiej egzystencji. Praca Bagińskiego, staje się swoistym epitafium prozy dnia codziennego, a zarazem zwraca uwagę na żywotność, tej pozornie martwej materii, którą stanowią wyróżnione przez artystę elementy. Uśpiony twórca jako odwrócenie roli i natury przedmiotów, które dodatkowo podkreśla szczurza maska – wytwarzając hybrydyczny twór, który w realnym świecie nie ma racji bytu, a jednocześnie wpisując go w harmanowską definicję rzeczy – a wszystko to ubrane w teatralną narrację spektaklu.

Leniwy Cmentarz

rzeźba

 

KRZYSZTOF BAGIŃSKI

Urodzony w 1989 roku w Trzebiatowie.
Mieszka i pracuje w Warszawie. W swoich artystycznych poszukiwaniach sięga po medium filmowe, instalację i rzeźbę. Ostatnio coraz częściej poświęca się działaniom performatywnym. Absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Jest związany z niezależną przestrzenią performatywno-wystawienniczą Kem, mieszczącą się na warszawskim Grochowie. Współtwórca oraz odtwórca jednej z głównych ról w filmie „Wszystkie nieprzespane noce” w reżyserii Michała Marczaka.

W dominującym na słupskim Starym Rynku nowoczesnym budynku znajduje się dziś popularny sklep Biedronka, jednak niemal każdy słupszczanin pamięta i nostalgicznie wspomina jego dawną świetność. W 1963 roku zainaugurowało tu swoją działalność kino Millenium – nowoczesne, jedyne na Wybrzeżu kino cineramiczne, do którego zjeżdżały z regionu liczne wycieczki. Sama architektura o tamtych czasach przypomina głównie gabarytami, zatraciła jednak znaczną część niegdyś unikalnego charakteru. Mimo protestów mieszkańców i prośbach samego Prezydenta Miasta, właściciel budynku jest nieprzejednany i wciąż wynajmuje go spółce Jeronimo Martens. Portugalska firma znana jest z zajmowania ważnych kulturalnie miejsc nie zważając na społeczną krytykę – w Słupsku zajęła także budynek Starego Browaru, w Warszawie kultowe Kino Femina.

Pochodząca z Portugalii Cristina Ferreira postanowiła przypomnieć, by nie oceniać całego narodu przez pryzmat jednej firmy. Jej osobista historia emigracji do Polski i historia budynku dosłownie splotły się w jej ciele, na którym artystka zamontowała ekran. Stojąc w witrynie sklepu niemal całą sobą wyświetlała film – Zerwany Most Jerzego Passendofrera, zagrany jako pierwszy i ostatni w 47-letnich dziejach kina Millenium. Wyświetlając go ponownie po latach od zamknięcia kina, Ferreira burzy zgrabną konstrukcję szkatułkową, w jaką zwykło się ubierać jego historię i prowokuje do dopisania jej kolejnych rozdziałów.

Kino plenerowe

instalacja

 

CRISTINA ISABEL DA SILVA FERREIRA

Urodzona w 1990 roku w Lizbonie. 

Mieszka i pracuje w Poznaniu. Absolwentka malarstwa Faculdade de Belas Artes de Lisboa. W 2015 obroniła pracę dyplomową w pracowni dr hab. Dominika Lejmana na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu. Współorganizatorka i uczestniczka pierwszej edycji rezydencji artystycznej Unsolicited Works, skupionej wokół współpracy młodych twórców z Polski i Portugalii, która odbyła się w sierpniu 2017 roku. 

W swojej praktyce artystycznej często sięga po medium malarskie, wideo i performance. Najbardziej interesuje ją tematyka obcości, przemieszczenia (displacement), imigracji, języka, alienacji. Brała udział w wielu wystawach w Polsce i za granicą, m.in. w Niemczech i Portugalii.

Kramik

Jednym z kluczowych elementów eksperymentu słupskiego końca lat 80. były głębokie reformy ekonomiczne – próby transformacji socjalistycznej gospodarki w wolnorynkową, oraz rozwój tzw. prywatnej inicjatywy. Towarzyszący eksperymentowi dynamiczny wzrost liczby zakładów rzemieślniczych stał się punktem wyjścia dla turnusowej pracy Rafała Żarskiego.

Nawiązując do słynnego postulatu każdy obywatel ma prawo się dorabiać, głoszonego przez rządzących w okresie słupskiego eksperymentu, artysta obudził ducha przedsiębiorczości tamtych lat, tworząc własne stoisko handlowe – kramik z pamiątkami usytuowany w samym sercu słynnego, słupskiego targu Gryfitów. 

Sięgając do materiałów archiwalnych końca lat 80. XX wieku, oraz własnych słupskich doświadczeń, Żarski wykorzystał dawne szyldy, których pozostałości udało mu się znaleźć, i dokonał ich przeniesienia na obiekty sztuki – gipsowe magnesy, sprzedawane przechodniom w formie wakacyjnych pamiątek. W kramiku Rafała znalazły się także tzw. słupskie nieużytki – fragmenty działek i grunty na sprzedaż, które pod postacią niezobowiązujących breloczków stały się niecodziennym dodatkiem do pęku kluczy wielu mieszkańców Słupska. Aby zadowolić gusta wszystkich potencjalnych nabywców, Żarski stworzył również autorską linię T-shirtów inspirowaną znikającymi z miejskiego krajobrazu graffity, które bystre oko artysty wyśledziło podczas słupskich pieszych wędrówek. W ciągu 3 godzin Rafał zarobił 75 zł i 2 euro, a zebrane fundusze przeznaczył na bilet powrotny do domu.

Kramik

instalacja/performens

 

RAFAŁ ŻARSKI

Urodzony w 1989 roku w Stargardzie.

Tegoroczny absolwent Multimediów na Wydziale Malarstwa i Nowych Mediów szczecińskiej Akademii Sztuk Pięknych. Laureat Nagrody Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego dla studentów wyższych szkół artystycznych oraz stypendysta Prezydenta Miasta Szczecina za rok 2015. Brał u dział w wielu wystawach w Polsce i za granicą m.in. na Węgrzech, w Turcji i w Niemczech. 

Nie przepada za pracą pod presją czasu. Interesuje go codzienność, banalność i monotonia otaczającej rzeczywistości. W swojej twórczości eksperymentuje z różnymi mediami, a proces twórczy traktuje jako narzędzie ułatwiające zrozumienie otaczającego go świata.

Jana Szostak

Nawiązujący do estetyki parad majowych i sloganów demonstracyjnych, pokaźnych rozmiarów baner z białym napisem Praca zabija na czerwonym tle to wyrazisty głos artysty zabrany w dyskusji o współczesnej polityce produkcji i przyszłości pracy. Kult pracy, którego celem jest stworzenie możliwie wydajnego pracownika to filar zarówno socjalistycznych, jak i kapitalistycznych ideologii, a wpływ tych drugich na funkcjonowanie współczesnych społeczeństw trudno przecenić. Praktyka artystyczna ma w tym kontekście paradoksalny status – jest celebracją produkcji, której efekt (jeżeli w ogóle przyjmie formę obiektu) nie ma żadnej wartości użytkowej, a niejednokrotnie wysoka wartość symboliczna i materialna w żadnym stopniu nie zależą od funkcjonalności. Jednocześnie, jak ogłosił Jacques Ranciere, estetyka zawsze jest polityczna. Specyficzna przestrzeń sztuki pozwala jednak nie tylko formułować wyraziste postulaty i manifesty. Jej dwoisty charakter – realnie istniejącego i zmysłowo poznawalnego, lecz nadal – pozoru, wyjątku, czy stanu zawieszenia reguł, sprawia, że każdy postulat staje się w jej obszarze swoim spełnieniem. Dzieła sztuki – wyspy utopii lub dystopii – funkcjonują następnie z powodzeniem w kapitalistycznym obiegu. Praca Różańskiego to sabotaż i prowokacja do dyskusji o tym, jak będzie wyglądał świat, życie ludzi i ich bezpieczeństwo socjalne w czasach coraz większej akceleracji rozwoju technicznego i automatyzacji produkcji.

Praca zabija

instalacja

 

GREGOR RÓŻAŃSKI

Urodzony w 1988 we Wrocławiu.

Studiował sztuki wizualne i rzeźbę w Kunsthochschule Weissensee w Berlinie. Mieszka i pracuje w Warszawie. Jego polem zainteresowania są różnorodne idee i sytuacje efemeryczne, rzeźba postkonceptualna w najszerszym znaczeniu; konteksty dźwiękowe, manipulacje, ironiczne redefinicje, retroaktywność, postpolityka, heterotopie, (nie)możliwości postępu, mechanika symboliczna i chaos. Jako artysta pracujący między centrami i peryferiami analizuje różne tendencje, postawy i zjawiska, dając swoje subiektywne opinie na temat niepewnej i hybrydowej rzeczywistości.

TURNUS SŁUPSK to projekt, który w swojej formie nawiązuje do tradycyjnych artystycznych wyjazdów plenerowych oraz popularnego modelu wakacyjnego wypoczynku. Podczas dziesięciodniowego pobytu w Słupsku zaproszeni do udziału w projekcie młodzi twórcy mieli okazje poznać historię miasta i jego okolic.

Punktem wyjścia do realizacji TURNUSU było nawiązanie do tzw. eksperymentu słupskiego końca lat 80. XX wieku, jego wpływu na ukształtowanie struktury miasta, gospodarkę i relacje społeczne. Zebrana wiedza oraz doświadczenie obcowania z mieszkańcami, atmosferą i architekturą Słupska stały się inspiracją do powstania oryginalnych prac, realizowanych w trakcie Turnusu. Usytuowane w przestrzeni miejskiej tymczasowe dzieła sztuki, wytyczyły nowy szlak zwiedzania i stały się podstawą nowego odczytania miejskiej narracji – przez pryzmat interwencji artystycznych.

Napisz do nas

partnerzy

patronat medialny